Wczoraj postanowiłam rozpocząć przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia.
Wiem, że jeszcze sporo czasu ale żeby choinkę ubrać tylko w ozdoby własnoręcznie zrobione przez moją rodzinę potrzeba naprawdę sporo czasu.
Córka pozwala się wciągnąć w produkcję niemal od razu,
z synem ( wyluzowany nastolatek typu :mi to lotto)jest trudniej.
Na szczęście daje się zbajerować,tylko nie pozwala fotografować swoich produkcji.
Mój karczoszek. Kolory przekłamane.
Bombka jest bordowo-zielona a tu wyszedł fiolet :/

A to już twór mojej córy.
Tu kolory bardzo zbliżone do oryginalnych.


Poniżej aniołek wykonany jak bombki tyle że z papieru :)


Córka pozwala się wciągnąć w produkcję niemal od razu,
z synem ( wyluzowany nastolatek typu :mi to lotto)jest trudniej.
Na szczęście daje się zbajerować,tylko nie pozwala fotografować swoich produkcji.
Mój karczoszek. Kolory przekłamane.
Bombka jest bordowo-zielona a tu wyszedł fiolet :/

A to już twór mojej córy.
Tu kolory bardzo zbliżone do oryginalnych.


Poniżej aniołek wykonany jak bombki tyle że z papieru :)

